Reklama
Wystawy w 2017 roku

Klub Muzyki i Literatury zaprasza na wystawę fotograficzną Ryszarda Sławczyńskiego pn. "Zułów na Kresach - miejsce urodzenia Józefa Piłsudskiego"

Udostępnienie 2 października (poniedziałek) 2017 roku o godz. 10.00
Prace eksponowane w Galerii Klubu MiL do 14 listopada (wtorek) 2017 roku
od. poniedz. do piątku w godz. od 10.00 do 18.00
w soboty od 12.00 do 18.00
Wstęp wolny

Plakat [pdf]

Katalog [pdf]

Artykuł ''Z obiektywem na wschód zwróconym'' Gość Niedzielny - dodatek Gość Wrocławski s.VIII, nr 40, rok XCIV 8.10.2017 r. [pdf]

Artykuł, Gość Niedzielny.pl


Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2017 rokiem rzeki Wisły, Josepha Conrad-Korzeniowskiego, Józefa Piłsudskiego, Adama Chmielowskiego, Honorata Koźmińskiego oraz Tadeusza Kościuszki. Uczczenie Marszałka Józefa Piłsudskiego ma związek z przypadającą w 2017 roku 150. rocznicą urodzin - jak zaznaczono w uchwale - "niezłomnego bojownika o wolność i niezawisłość Polaków". Ponadto w uchwale zapisano: "Józef Piłsudski był twórcą idei bliskiej współpracy narodów Międzymorza, utworzenia grupy państw z Europy Środkowo-Wschodniej, które stanowiłyby barierę przeciwko ekspansji sowieckiej Rosji i zabezpieczały niepodległość Polski. W okresie okupacji niemieckiej i kilkudziesięciu lat władzy sowieckiej nad Polską marszałek Józef Piłsudski stał się symbolem nieugiętej walki o niepodległość oraz przykładem dla kolejnych pokoleń polskich patriotów".


Józef Piłsudski jako uczeń gimnazjum wileńskiego


Chcąc odwiedzić Zułów, najpierw musimy dojechać do stolicy Litwy – Wilna, a stąd to już bardzo blisko, bo zaledwie 50 kilometrów w kierunku północno-wschodnim przez Niemenczyn i Podbrodzie. Przekroczenie granicy polsko-litewskiej nie niesie ze sobą żadnych problemów, ponieważ znajdujemy się na terenie Unii Europejskiej. Dojeżdżając do miejsca urodzin Marszałka, jeszcze przed wsią Zułowo musimy skręcić w prawo i po przejechaniu kilkuset metrów przez dorodny sosnowy las, drogą wyłożoną kostką brukową z kamieni polnych dotrzemy do celu. Kiedy już dojedziemy do końca tej drogi, po lewej stronie ujrzymy miejsce, gdzie urodził się Józef Piłsudski – Zułów. Nieopodal, bo zaledwie 1500 metrów w linii prostej od dawnych zabudowań dworskich, przebiega obecnie granica litewsko-białoruska.



Ryszard Sławczyński (ur. 1962) – animator kultury, publicysta, miłośnik Odry, popularyzator kultury Kresów Wschodnich. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim oraz studia podyplomowe z Zarządzania i Marketingu na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu i Podyplomowe Studium Dziennikarskie na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. W 1999 roku założył i prowadzi Oficynę Wydawniczą Akwedukt, gdzie wydaje poezję oraz literaturę wspomnieniową o tematyce kresowej. Autor antologii wierszy z motywem rzeki „ Kiedy Ty mówisz Odra” (Wrocław 1999). Interesuje się Kresami, które często odwiedza. Pierwsza wyprawa odbyła się jeszcze w okresie trwania Rosji Sowieckiej w 1987 roku (Lwów, Buczacz, Krzemieniec, Kamieniec Podolski, Okopy Świętej Trójcy). Celem tej podróży było również przyjrzenie się z bliska pierestrojce. Autor licznych wystaw fotograficznych o tematyce kresowej min. w Panoramie Racławickiej i Muzeum Regionalnym w Jarocinie. Wygłasza na temat Kresów prelekcje połączone z pokazami multimedialnymi. W 2012 roku przez miesiąc przebywał w Kazachstanie, gromadząc materiały na temat Polaków zesłanych tam, decyzją władz sowieckich w 1936 roku z okolic Żytomierza, Winnicy i Kamieńca Podolskiego. Owocem tej podróży jest film „Polacy na Stepach Kazachstanu”. W 2014 roku opublikował album pt. „Samochodem przez Kresy. Miejsca sercu bliskie“. W konkursie ogłoszonym przez Urząd Miejski Wrocławia oraz redakcję „Gazety Wrocławskiej” otrzymał prestiżowy tytuł „ Życzliwy Wrocławianin 2009”. W 2013 roku odznaczony medalem „Dziedzictwo Kresów Wschodnich“ przez Stowarzyszenie Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich w Warszawie. Honorowy członek Dolnośląskiego Towarzystwa im. F. Chopina we Wrocławiu.


 

Solidarność Dolny Śląsk, Ośrodek Pamięć i Przyszłość oraz Klub Muzyki i Literatury zapraszają na wystawę pt. ''Bojkot wyborów – akcja Regionalnego Komitetu Strajkowego (RKS) w 1985 roku.'' Prezentowane prace pochodzą ze zbiorów Janusza Wolniaka

Po wernisażu panel dyskusyjny pn. ''Działalność RKS-u w latach 1983-1990'' z udziałem: Marka Muszyńskiego, Jerzego Malinowskiego, Kazimierza Cięciwy, Tomasza Wójcika, Leszka Żołyniaka i Eugeniusza Szumiejki
Wprowadzenie do tematu Kazimierz Kimso
Prowadzenie dyskusji Janusz Wolniak
Wernisaż 31 sierpnia (czwartek) 2017 roku o godz. 18.00
Prace eksponowane w Galerii Klubu MiL do 29 września (piątek) 2017 roku
od pon. do piątku w godz. od 10.00 do 18.00
w soboty od 12.00 do 18.00
Wstęp wolny

Afisz [pdf]

Zaproszenie [pdf]

Artykuł ''Działalność Regionalnego Komitetu Strajkowego – struktura'' Gazeta Dolnośląska Solidarność s. 13, Nr 9, Wrocław 21.09.2017 r. [pdf]

Artykuł ''Wystawa "Bojkot wyborów"'' Gazeta Dolnośląska Solidarność s. 22, Nr 9, Wrocław 21.09.2017 r. [pdf]


Kiełbasa wyborcza
Wybory w PRL-u miały swoją specyfikę i swoisty rytuał. Pamiętam, że przy ich okazji było lepsze zaopatrzenie w sklepach. Rzucano przysłowiową kiełbasę wyborczą, którą można było dostać nie tylko w sklepach, ale wprost z platform ciężarowych samochodów. Przed samymi wyborami trwał zaś nieustanny propagandowy festiwal. Ogłaszana wówczas frekwencja wyborcza zawsze była niesamowicie wysoka, blisko 100%. Istniało takie przekonanie, panujące powszechnie, że nieuczestniczenie w wyborach nie będzie przez władze mile widziane. Również źle było widziane, jeśli ktoś demonstracyjnie korzystał z tajności głosowania i wchodził za kotarę. Powszechne było wrzucanie kart bez żadnych skreśleń, a to oznaczało automatyczne oddanie głosu na pierwsze nazwiska z listy. Kolejność na listach była ustalana przez władzę, która wiedziała najlepiej, kto powinien być wybrany do sejmu.
Janusz Wolniak

Pod patronem:

Solidarność Dolny Śląsk Ośrodek Pamięć i Przyszłość Klub MiL we Wrocławiu Wydawnictwo Profil

 

Klub Muzyki i Literatury we Wrocławiu zaprasza na wystawę akwarel Olgi Nowickiej (Białoruś)

Wernisaż 24 czerwca (sobota) 2017 roku o godz. 16.00
W części muzycznej występ zespołów: ''WitaM'', ''Majowy kwiat'', ''Tęcza'' oraz ''Biedronki''
Prace eksponowane w Galerii Klubu MiL do 29 sierpnia (wtorek) 2017 roku
od. poniedz. do piątku w godz. od 10.00 do 18.00
w soboty od 12.00 do 18.00
Wstęp wolny

Plakat [pdf]

Katalog [pdf]

Artykuł "Grodzieńszczyzna z mgieł, tajemnic i przeszłości – do odkrycia" Gazeta Wrocławska s. 14, 28.06.2017 r. [pdf]



Olga Nowicka urodziła się w Mińsku na Białorusi w 1973 roku i tu mieszka. Ma polskie korzenie po swojej babci ze strony mamy. Ukończyła Białoruską Akademię Sztuk – kierunek Wzornictwo Produkcyjne. Zajmuje się projektowaniem wnętrz. Nigdy nie myślała o tym, żeby zająć się malarstwem, ale kilka lat temu zainteresowała się akwarelami i to poważnie zmieniło jej życie. Obecnie jest wiceprezesem Międzynarodowego Związku Akwarelistów na Białorusi a także członkiem Towarzystwa Miłośników Kultury Polskiej w Mińsku i Obwodzie Mińskim. Olga kocha swój kraj oraz jego historię i tak mówi o sobie: ''Białoruś, to nie tylko przepiękna przyroda, ale również wspaniali ludzie. Jestem zauroczona naszymi starymi zamkami, które przypominają wspólną historię Polski i Białorusi. Uwielbiam tworzyć i przenosić na swoje obrazy tematy historyczne. Akwarela to cudowna technika malarska, która zmienia horyzonty i możliwości, pozwala realizować najśmielsze twórcze marzenia. Moja babcia i jej rodzina żyli w miasteczku Różanka, w okręgu Grodzieńskim. Babcia skończyła polskie gimnazjum w Szczuczynie. W domu rozmawiano po polsku i później, kiedy babcia wyszła za mąż, tę tradycję zachowywano jeszcze przez wiele lat. Dziadek uczył się w Wilnie. Dzisiaj moja babcia ma 90 lat i do tej pory swobodnie czyta polskie książki.''

Wystawy:
Wystawa indywidualna w Holdingu Improma Grupp w Mińsku, 2016 r.,
Międzynarodowy Festiwal Akwareli w Kijowie, 2016 r.,
Wystawa „Ja Monet, ja Szyszkin, ja Malkiewicz” – Galeria „Dom obrazów” Mińsk, luty 2017 r.,
Międzynarodowy Festiwal Akwareli w Portugalii (Torres Vedras), maj 2017 r.

Akwarele Olgi Nowickiej szybko stają się nam bliskie, a ich autorka bez trudu wprowadza nas w świat swoich zauroczeń i fascynacji. Utrwalając popołudniową chwilę, dojrzewającą w zacisznym wnętrzu pokoju, przekonuje nas, że piękno tkwi w powszedniej codzienności, że warto zachwycić się ulotnymi odblaskami światła na szkliwie ceramicznego wazonu i fakturą serwety zdobionej angielskim haftem. Martwe natury Olgi Nowickiej przepojone są tęsknotą za kimś, kto pozostawił na talerzyku sernik i oczekiwaniem na kogoś, kto za chwilę doleje wody do wazonu z kwiatami. Jeszcze więcej tajemnic i niedomówień znajdziemy w obrazach oddychających przestrzenią i światłem pleneru. Artystka wiedzie nas kresowymi drogami wspólnej polskiej i białoruskiej historii, kusi urokiem miejsc owianych literacką legendą, skłania by wsłuchać się w dalekie echa historycznych wydarzeń. W tej wędrówce podziwiamy zamek w Nieświeżu, zachwycamy się ginącą w dali perspektywą kanału Ogińskiego, odwiedzamy Mereczowszczyznę na Polesiu – miejsce urodzin Tadeusza Kościuszki, wstępujemy do majątku Mickiewiczów w Zaosiu oraz do soplicowskiego ogródka Zosi. Miejsca te artystka wybrała zapewne nie przypadkowo. Być może skłonność wędrowania po pograniczach i kresach wiąże się z polskimi gałęziami jej drzewa genealogicznego. Literackie i historyczne tropy splatają się w malarskim świecie Olgi Nowickiej w sentymentalną, akwarelową opowieść. Jej niezwykłość polega na subtelnym zacieraniu granic między prawdą i legendą, rzeczywistością i wizją, teraźniejszością i przeszłością. W tym świecie kwiat paproci, rozkwitający w sobótkową noc, nie jest niczym niezwykłym. Nic więc dziwnego, że spotykamy tam także postacie nimf i rusałek, łączących delikatność i zmysłową kobiecość z instynktem oraz pierwotną siłą zwierząt – żubra i wilka. W nastroju i ukrytych znaczeniach tych scen zdają się pobrzmiewać echa pradawnych, słowiańskich mitów. W tym nurcie swej twórczości artystka odkrywa przed nami świat ludowych ludowych legend, a niekiedy także pogranicze jawy i snu, ukazując swą wrażliwość bliską duchowi romantyzmu i symbolizmu. Stąd zapewne, ukryte w anegdotycznej warstwie obrazów, ledwo rozpoczęte opowieści, skojarzenia, analogie, odwołania i tajemnice, które Olga Nowicka dyskretnie podsuwa uważnemu widzowi. Patrząc na akwarelę przedstawiającą zamek w Mirze, zauważamy, że oto mamy przed sobą jedynie jego odbicie w tafli wody, na której pojawia się także iluzoryczny wizerunek tajemniczego jeźdźca – przybysza z przeszłości. Metaforyczny charakter ma również pejzaż z kaplicą Światopełka-Mirskiego, zaskakujący różnicą między wyglądem nadbrzeżnych drzew, a ich niezwykłym odbiciem w tafli wody. Odwoływanie się do wyobraźni, operowanie tym, co niezwykłe i zaskakujące, nawiązywanie do legend, mitów i lokalnych tradycji oraz traktowanie rzeczywistości jako ludzkiego doświadczania świata sprawia, że malarstwo Olgi Nowickiej ma wiele cech realizmu magicznego. Autorka tych obrazów posługuje się trudną techniką akwareli; trudną, gdyż wymaga ona precyzji, zdecydowania i szybkości w procesie malowania, nie dając prawie żadnej możliwości dokonywania poprawek i retuszy. Tematyczna i formalna różnorodność prac prezentowanych na tej wystawie świadczy o tym, że technikę akwarelową stosować można na różne sposoby, osiągając bardzo zróżnicowaną gamę efektów poruszających wyobraźnię, a także sprzyjających budzeniu nastrojów i uczuć.
Jerzy Bogacz


 


Strona 1 z 4